Jak-nauczyć-dzieci-oszczędzania

Jak nauczyć dzieci oszczędzania?

Oszczędności ? Zacznijmy od najmłodszych lat.

Każdy rodzic chce dla swojego syna bądź córki jak najlepiej. Wiadomą sprawą jest to ,że rodzic chce być obecny przy każdym rozwoju intelektualnym swojego szkraba. Uczymy bobasa różnych zachowań już o najmłodszych lat . Pokazujemy mu świat , kolory, nazwy, uczy dni tygodnia itp..  W przedszkolu poznaje litery, kolory, stawia  kroki w swojej początkowej  edukacji . Pierwsza klasa szkoły podstawowej – zaczyna liczyć , poznaje cyfry . Czy to odpowiedni moment by przedstawić dziecku uproszczoną definicję oszczędzania ? Malec przebywa wśród rówieśników. Dzieci w dzisiejszych czasach przechwalają się między sobą nowinkami technicznymi . Wiadomo ,że nikt nie chce być w tyle . Każdy pragnie nowego telefonu , laptopa, telewizora  czy też MP4. Nasuwa się kolejne pytanie , kupić dziecku czy ono samo powinno sobie na te przyjemności odłożyć ? Oczywiście prostszym rozwiązaniem  byłoby kupno telefonu lecz czy to dobry wybór ? Zastanówmy się i spójrzmy na to z innej perspektywy . Zaprezentuję to na przykładzie dwóch rodzin . Filipek syn zamożnych rodziców pragnie mieć telefon. Marzy mu się gadżet  nowej generacji , z  wysokopikselowym aparatem , wielkim ekranem i ‚coolową ‚ obudową. Smartfon  go już w tym samym dniu leży na jego biurku .  Chłopiec  chodzi dumy jak paw  przez cały tydzień . Po miesiącu stwierdza ,że przydałby mu się inne urządzenie. Chyba nie musze dokańczać jak zakończyła się ta historia . Pozostawia ona po sobie błędne koło ,niedocenienia pieniędzy . Nie ma tu mowy o żadnym oszczędzaniu. Adam również ma rodziców na wysokim szczeblu zawodowym . Co za tym idzie ? Ich budżet jest wyższy od przeciętnego mieszkańca . Chłopiec również  marzy by mieć telefon . Tata jednak postanawia kupić dziecku skarbonkę „świnkę „. Malec co tydzień otrzymuje od rodziców 5 zł w ramach „kieszonkowego”. Adaś bardzo często pomaga babci w domowych obowiązkach . Odkurza , chodzi na zakupy czy też zmywa naczynia . Dostaje za to drobne pieniążki ,które trafiają do porcelanowego zwierzaczka . Po kilku miesiącach chłopiec kupuje  wymarzony telefon . Jest uradowany i świadomy tego ,że sam sobie na niego „zarobił „. Można powiedzieć ,że teraz to jego oczko w głowie . Niesamowicie dba o ten sprzęt. Rodzice są z niego dumni, że już w tak młodym wieku syn wziął z nich przykład.  Te dwie historie idealnie przestawiają kwestie wychowania . Widać ,że dziecko czerpie wzorce od otaczającego go społeczeństwa .

Pewnie zadajecie sobie pytanie , kiedy ? W jakim wieku ? Każdy rodzic indywidualnie powinien stwierdzić czy dziecko jest na to gotowe ,czy rozumie pojecie oszczędzania .Wiele odpowiedzialności spoczywa również na rodzicach. Takie czynności jak dawanie kilku groszy powinno być systematyczne. Najlepiej jest umówić się z dzieckiem w jaki dzień tygodnia będzie dostawał pieniążki . Malec powinien mieć świadomość ,że odbywa się to regularnie.

szybkie czytanie

Kolejnym skutecznym sposobem będzie tzw. nauka poprzez zabawę .Wiele gier posiada tematykę związana z  zarobkami  ,ekonomią np. Superbiznes , Monopolly. Uczą dziecko planowania a także rozsądnego wydawania pieniędzy.  Również istotnym elementem będzie przekazanie  dziecku informacji na temat planowanego wydatku na dany dzień . Wyszukiwanie promocji a także tańszych zamienników bo przecież tańsze nie znaczy gorsze .

Postanowiłam przeprowadzić ankietę wśród uczniów klas podstawowych w pewnym miasteczku .Pytania z którymi zmierzali się trzecioklasiści – Czy otrzymujesz od swojego rodzica kieszonkowe ? Czy korzystasz ze skarbonki ? Czy oszczędzasz pieniądze ? Większość odpowiedziała, że dostaje drobne pieniążki które już na następny dzień zostają w szkolnym sklepiku . Połowa stwierdziła ,że skarbonka w ich domu się znajduje , jednak stanowi tylko element dekoracyjny . Jak widać z przeprowadzonych ankiet większość dzieci już pierwszego dnia wydaje drobne . Jaka jest przyczyna takiego zachowania ? Życie w dobrobycie , podanie dziecku wszystkiego na przysłowiowej „tacy „?

Ludzik w pewnym wieku sam doceni wartość pieniędzy . Dostanie ,wyda , nie będzie miało . To najlepszy sposób by sam zaproponował oszczędzanie notabene odkładanie . Łatwiej będzie dziecku to uczynić kiedy osiągnie cel . Zbieranie na upragnioną nową lalkę czy konsolę do gier. Czyż nie brzmi to kusząco ? Dlatego czasami warto porozmawiać z dzieckiem i przestawić mu tak zwany cel działania .

W bardzo prosty sposób możemy nauczyć oszczędzania naszych pociech w domu np. zamiast wylewać strumyki wody podczas mycia zębów wlewamy ją w kubek . Cały czas mówimy o „dzieciach ”  a co z nastolatkami ?  Aby kontynuować rolę rodzica pamiętajmy ,że to jednak nadal dzieci i musimy trzymać rękę na pulsie . Proponuję lekką , dorywczą pracę .Roznoszenie ulotek w wolnym czasie ? Idealne rozwiązanie. Młody człowiek zarobi parę groszy i z pewnością nie wyda ich „lekka ręką „.

Zapewne to dobry temat bym przeanalizować go z nastolatkiem. Ułatwimy mu planowanie wydatków a także oszczędności które może gromadzić w dorosłym życiu .

Przeglądając fora internetowe wielu rodziców wypowiada się na ten temat . Stara się stosować techniki ,które zostały zawarte w artykule . Pamiętajmy by czasami odmówić dziecku lub podczas porannych zakupów odłożyć niepotrzebną rzecz.

Przeczytaj więcej na tematy dotyczące oszczędzania pieniędzy, lokat bankowych i kredytów bez bik