Polonistyczne problemy współczesnej młodzieży.

Maturzyści z roku na rok osiągają coraz słabsze wyniki z języka polskiego. Trudno się dziwić, skoro ich edukacja od najmłodszych klas pozostawia sobie wiele do życzenia. Egzamin dojrzałości zdaje się być istną kulminacją piętrzących się problemów edukacyjnych wśród polskich uczniów. Czy istnieje recepta rozwiązująca ten problem? Odpowiedź znajduje się w poniższym tekście.

Wyświechtany i w zapomnieniu.

Literatura i językoznawstwo, sprawne posługiwanie się językiem to dwie różne kwestie. Pół biedy, gdy tylko wynik maturalny jest kiepski. Gorzej jeśli na przystankach, w kioskach, czy kolejkach po poranne bułki doświadczamy najprostszych błędów językowych. Współczesna młodzież kompletnie nie dba o zróżnicowanie form, poszerzenie bogactwa słów, czy poprawną odmianę. Zasada jest jedna – byłe prościej i byle z zastosowaniem modern polish. Ta tendencja sprawia, że bogactwo językowe zamiera wprost do mijających lat. Czy jest sposób, aby zatrzymać ten przykry bieg wydarzeń?

Rozwiązanie.

Istnieje na szczęście rozwiązanie wychodzące naprzeciw tym smutnym faktom, a jest nim kurs szybkiego czytania. Jak sama nazwa mówi kurs sprawia, iż czytamy szybciej, ale to nie koniec. Nauka szybkiego czytania także przynosi pozytywne efekty w odpowiedniej interpretacji, trwalszym zapamiętywaniu, a także rozumieniu i stosowaniu tekstu czytanego. Wszystkie te czynniki przyczyniają się znacznie do rozwoju języka polskiego. Czy odbycie kursu gwarantuje rozwiązanie problemów związanych z językiem wśród młodzieży? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, jedno jest pewne – w tym momencie jest to jedyna droga w systemie edukacji, którą warto podążać, bo jak mawiał wieszcz – „Cudzie chwalicie…”.