Wyścig szczurów – zdrowa rywalizacja czy wyzysk pracownika?

Nadgodziny zdarzają się wszystkim w pracy. Niestety, taki jest teraźniejszy rynek pracy, który czasami wymusza na pracownikach wypracowanie dodatkowych godzin. Ale jeśli taka sytuacja zdarza się zbyt często, to pierwszy znak, który świadczy o tym, że możemy być na starcie „wyścigów szczurów”. Czy  jest to zdrowa rywalizacja, czy zaczątki wyzysku pracownika przez pracodawcę?

Co to jest „wyścig szczurów”?

„Wyścig szczurów” jest uważany za absorbującą czas i zdrowie pracownika pracę dla szefa lub w zespole, która rzadko jest doceniania i wynagradzana. Przy czym możliwe jest kopanie dołków przed innymi, biorącymi udział w rywalizacji, pracownikami. Coraz częściej słyszymy, że normą staje się ciągłe podwyższanie wymagań wobec podwładnych. Jeśli pojawia się sytuacja, gdy szef dzwoni do pracownika o każdej porze dnia i nocy, ponieważ podwładny powinien być w pełni gotowy dla firmy, to oznaka, że bierzesz już udział w „wyścigu szczurów” w Twojej korporacji.

Cokolwiek byś robił w wyścigu szczurów, to sukces jest niepewny, lecz jeśli nic nie robisz – pewna jest porażka. — Paul Ulasien

Jednak jest i druga strona medalu tego zjawiska społecznego. Oczywiście, „wyścig szczurów” jest najbardziej zaawansowany w krajach rozwiniętych i bogatych. Dlaczego to zjawisko pojawia się tych krajach? Odpowiedź jest prosta. Dążymy do materialnego sukcesu, a „wyścig szczurów” jest jedną z dróg, w której możemy osiągnąć nasz cel. Często zgadzamy się na pracę ponad miarę. W ten sposób zarabiamy więcej i szybciej osiągamy zawodowy sukces lub po prostu awans.

Rywalizacja w miejscu pracy

Powszechnie uważa się, że rywalizacja implikuje produktywność oraz wzrost motywacji pracownika. Jednak wielu badaczy udowodniło, że w trakcie rywalizacji odnotowuje się spadek kreatywności. Dlatego nie zawsze taka atmosfera sprzyja w myśleniu abstrakcyjnym. Co za tym idzie, u pracownika może dojść do przepracowania oraz długotrwałego stresu, który może być cykającą bombą w organizmie człowieka. Mogłoby się wydawać, że najprościej wyeliminować rywalizację w firmie i stworzyć bezstresowe warunki, które będą sprzyjać współpracy. Niestety, możliwe, że taka atmosfera będzie sprzyjać sytuacji, kiedy współpraca nie jest sposobem na osiągnięcie postawionego targetu, ale staje się celem, powodującym zastój w pracy i nie przynosi żadnych efektów. Możemy mieć do czynienia jednak ze „zdrową rywalizacją” w miejscu pracy, która faktycznie motywuje pracowników do działań na rzecz przedsiębiorstwa. Taka rywalizacja polega na eksponowaniu u pracowników najlepszych ich cech i kompetencji, ale należy zapomnieć o pogrążeniu innych i pracy ponad miarę. Niestety, jest cienka granica między „zdrową rywalizacją” a „wyścigiem szczurów”, której przekroczenie może zamiast zysku dla przedsiębiorstwa przynieść destrukcyjną sytuację, która oddziałuje na pracowników i wyniki finansowe firmy.